Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 557 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

 

MARTI

photo by Judyta Dziwińska (c)


 

Imię domowe: Marti.


Imię z przydomkiem: Martini Bargest FCI.


Rasa: Yorkshire terrier.

 

Data urodzenia: 11.10.2006r.


Wys. w kłębie: 19cm.


Waga: 2.6kg.


Znaki szczególne: malutkie, białe znaczenia na łapkach; ogon jasny od wewnętrznej strony; niespożyta ilość energii :).


Charakter: Marti, jak to terrier, jest uparty, zacięty i aktywny. Jak większość yorków jest bardzo oddany właścicielowi, wierny i przyjacielski. Nie przepada za małymi dziećmi. Uwielbia pieszczoty w postaci głaskania po brzuchu, czy za uchem, ale tylko przez dobrze znane mu osoby. Wobec obcych jest nieufny i mija sporo czasu, zanim w pełni komuś zaufa. Pilnuje swojego właściciela jak oka w głowie. Chodzi przy nodze tak blisko, że trzeba uważać, aby go nie rozdeptać. Jest niczym wierny cień, co bywa męczące. Jak to w yorka naturze jest - uwielbia szczekać. Zawsze znajdzie pretekst, by się odezwać, nawet w najmniej oczekiwanym momencie. Odnośnie zabaw - Marti bardzo lubi, gdy rzuca mu się zabawkę. Zdarza się nawet, że ją aportuje.


Aktywność: Duża, potrzebuje zainteresowania i uwagi. W przeciwnym razie szczeka, co potrafi przerodzić się w przeraźliwy pisk, co jest nie do zniesienia. Najlepiej wybiegać go na spacerze z piłką, a gdy jest taka możliwość, to na torze agility. Zawracanie mu głowy sztuczkami też jest w swego rodzaju zajęciem na aktywność. Więcej na temat aktywności z moim psem znajdziesz w dziale "Sport".


Wystawy: Marti nigdy nie był i nie będzie wystawiany. Nie pozostawi po sobie też śladu w postaci potomstwa, gdyż jest kastratem. Wszystko ze względów zdrowotnych.


Podsumowując: Ten pies jest dla mnie kimś o wiele ważniejszym, niż zwykłym psem. Słowo, które doskonale go określa to "najlepszy Przyjaciel". Jest ze mną wtedy, kiedy go potrzebuję. Czy leżę chora w łóżku, czy oglądam telewizję, czy nawet, kiedy się uczę - on przy mnie jest i czuwa. To wspaniałe uczucie, kiedy masz przy sobie taką istotę, która potrafi nie tylko słyszeć, ale i słuchać. Do spraw szkolenia podchodzimy na poważnie. I nie obchodzi mnie to, że "York" jest pierwszym członem nazwy tej rasy. Terrier to terrier. Trzeba się nim odpowiednio zająć, by docenić korzyści z posiadania i spędzania czasu z tym psem.

oceń
0
0


Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl